Kiedy freelancer przestaje być jednoosobową firmą i co to zmienia
Praktyczne spojrzenie na podstawy przedsiębiorczości - bez zbędnych uproszczeń i gotowych recept.
Zobacz program naukiWiktor Kasprzak przez cztery lata robił wszystko sam: projekty, faktury, kontakt z klientami, media społecznościowe. Monika Drelich zaczęła zlecać pierwsze zadania po roku i mówi, że żałuje tylko jednego: że nie zrobiła tego wcześniej.
Co powstrzymuje freelancerów przed delegowaniem
Wiktor wymienia trzy powody, które sam miał: przekonanie, że nikt nie zrobi tego tak dobrze jak on, obawa przed kosztami i brak czasu na wdrożenie kogoś nowego. Każdy z tych powodów był częściowo prawdziwy.
Ale prawdziwy był też inny fakt: przez te cztery lata jego firma nie rosła, bo on był wąskim gardłem każdego procesu.
Jak Monika podeszła do pierwszego zlecenia
Monika zaczęła od jednego zadania: zlecenia korekty tekstów osobie z zewnątrz. Koszt wyniósł kilkadziesiąt złotych za projekt. Czas, który odzyskała, przeznaczyła na rozmowy z potencjalnymi klientami.
W ciągu trzech miesięcy miała dwóch nowych klientów, których nigdy by nie pozyskała, gdyby sama robiła korekty.
Czego ten krok nie rozwiązuje
Wiktor w końcu też zaczął delegować, ale podkreśla: zlecanie zadań nie zastępuje strategii. Jeśli nie wiesz, co chcesz robić ze swoją firmą za dwa lata, oddanie części pracy tylko zmienia, kto jest zajęty, nie dokąd zmierzasz.
Delegowanie to narzędzie, nie plan. Monika dodaje, że to zdanie zajęło jej chwilę, żeby naprawdę zrozumieć.
Co jeszcze znajdziesz w Caskurel?
Program nauki
Ustrukturyzowane lekcje prowadzące od pierwszego pomysłu do działającej firmy - krok po kroku, bez skakania po tematach.
Sprawdź programO Caskurel
Działamy od 2016 roku, żeby nauka przedsiębiorczości była dostępna dla każdego - niezależnie od regionu czy wcześniejszego doświadczenia.
Poznaj nasKontakt z nami
Masz pytania dotyczące kursu lub chcesz omówić swój przypadek? Napisz lub zadzwoń - odpowiadamy konkretnie, nie szablonowo.
Skontaktuj się